Żywe octy

Interesuję się naturalnymi fermentami od kilku lat i ostatnio coraz więcej czytam o żywych octach owocowych jako alternatywie dla octu jabłkowego. Szczególnie interesuje mnie malinowy bo maliny mają same w sobie dużo dobrego. Ktoś na tym forum stosuje żywy ocet malinowy regularnie? Jak to wprowadziliście do diety i czy zauważyliście jakieś różnice w samopoczuciu?

Żywy ocet malinowy stosuję od jakichś dwóch lat i mogę powiedzieć że to jeden z tych dodatków do diety które zostały u mnie na stałe. Zaczynam dzień od łyżeczki rozcieńczonej w szklance wody i to naprawdę przyjemniejsze niż ocet jabłkowy, smak jest delikatniejszy i bardziej owocowy. Ważne żeby wybierać niepasteryzowany z żywą kulturą, bo tylko taki ma tę całą dobroczynną florę bakteryjną. Pasteryzowany to zwykły kwas bez wartości probiotycznych. Ostatnio zamawiałam żywy ocet malinowy tutaj i jestem zadowolona z jakości: https://super-racjonalni.pl/kolekcja/ocet/zywy-ocet-malinowy/