Marzy nam się ogród pełen owoców, ale podczas przeglądania ofert pojawił się problem z decyzją. Nie wiemy, czy postawić na klasykę, czyli gęste krzaczki, czy może skusić się na wersje szczepione, które przypominają miniaturowe drzewka. Jeśli macie u siebie oba rodzaje, napiszcie proszę, przy których jest mniej zachodu i które rzadziej sprawiają problemy. Najbardziej zależy nam na solidnych zbiorach i roślinach, które po prostu poradzą sobie w naszych warunkach bez ciągłego ratowania ich przed zmarnieniem.
Mam szczepiony na pniu agrest i porzeczki. Masakra, nigdy więcej. Łamią się i wyginają na wszystkie strony, lepiej kupić zwykły krzew i nie bawić się w palikowanie z każdej strony. Ze szczepionych (ale nie na pniu tylko przy ziemi) polecam dereń jadalny.
Zresztą polecam zajrzeć sobie do tej szkółki roślin https://krainasadzonek.pl/ Mają tam duży wybór sadzonek i na pewno powinni coś dobrać ![]()