Rzeszów ginekolog

Mam PCOS. Od około 2 miesięcy biorę Rybelsus, żeby schudnąć. Wcześniej moje miesiączki praktycznie się nie pojawiały, natomiast odkąd zaczęłam brać Rybelsus, zaczęły się pojawiać.

We wtorek dostałam miesiączkę i od tego czasu jestem w bardzo złym stanie. Fizycznie umieram z bólu, ale jeszcze bardziej przeraża mnie to, co dzieje się ze mną psychicznie. Płaczę z nerwów, jestem rozbita emocjonalnie, nic mi nie wychodzi, nie mam siły na nic. Mam ogromne wahania emocji i zdarza mi się podejmować pochopne decyzje, których później żałuję.

Czuję się psychicznie kompletnie rozwalona. Mam wrażenie, że nie daję sobie rady sama ze sobą.

Czy któraś z Was z PCOS ma podobne doświadczenia? Czy przy pojawieniu się miesiączki również macie aż tak silne pogorszenie nastroju, płaczliwość, rozdrażnienie i poczucie bezsilności?

Co Wam pomaga w takich stanach? Czy powinnam porozmawiać o tym z ginekologiem, endokrynologiem albo psychiatrą? Czy może to mieć związek z hormonami i pojawieniem się miesiączki po długim czasie?

Będę bardzo wdzięczna za każdą radę, bo obecnie naprawdę sobie nie radzę

No i dacie też namiar na ginekologa w Rzeszowie?

Mi bardzo pomogła dieta z dużą ilością białka i zdrowych tłuszczów, ograniczenie dużych skoków cukru oraz dobrana suplementacja – u mnie m.in. mio- i chiro-inozytol, berberyna, probiotyki oraz uzupełnienie niedoborów witamin z grupy B, witaminy D, żelaza/ferrytyny i minerałów. Obecnie mam regularne cykle i praktycznie nie mam PMS. Badałaś się u endokrynologa? USG tarczycy oraz TSH, FT4, FT3 anty-TPO i anty-TG oraz pozostałe hormony jak prolaktyna, kortyzol, glukoza i insulina na czczo? No i trzeba sprawdzić, czy nie ma niedoborów. W Rzeszowie polecam też panią doktor https://ginekolog-rzeszow.pl/